iSaloni 2018 – Najnowsze trendy prosto z Mediolanu – cz. 2/3

Castingowe wyzwania - strefie komfortu mówimy nie

Jednodniowy wyjazd do Warszawy naładował mnie pozytywną energią. Wychodzenie ze swojej strefy komfortu towarzyszy mi już od jakiegoś czasu, kiedy to za pośrednictwem telefonu czy kamery dzielę się z wami poradami na temat wnętrz lub krótkimi, spontanicznymi spotkaniami na żywo. W zeszłą środę miałam okazję zmierzy się z kolejnym wyzwaniem i wzięłam udział w castingu do programu tv. Super atmosfera i przyjaźni ludzie to klucz do tego, żeby się dobrze poczuć przed kamerą, nie uważacie?

Szkolenie w Atlas Concorde

Wyniki mojego gościnnego występu w Warszawie będą w przeciągu tygodnia lub dwóch, a ja o Was też nie zapominam. Już prawie miesiąc minął od isaloni więc czas najwyższy na kolejną odsłonę inspiracji z mediolańskich targów, w szczególności, że w czwartek znowu ląduję w Mediolanie. Zapytacie jak to? Znowu? Przecież dopiero co wróciłaś. Taka praca, ale ja nie narzekam 😊 Tym razem wybieram się do fabryki Atlas Concorde na zaproszenie firmy Harimex. Wylatujemy do Mediolanu wczesnym rankiem w czwartek i wracamy w sobotę po południu, także czekają mnie 3 wspaniałe dni pełne inspiracji, dobrego towarzystwa, doskonałej włoskiej kuchni i pięknego słońca. Oczywiście nie omieszkam podzielić się z Wami na żywo tym co będę miała okazję zobaczyć w fabryce, także się nie martwcie, będziecie na bieżąco.

EuroCucina na isaloni – światowe trendy w aranżacji kuchni

Tym razem kilka zdań wprowadzających do fotorelacji na temat kuchni. Poniżej tak jak w poprzednim wpisie daje Wam wskazówki do tego na co zwrócić uwagę przeglądając zdjęcia i jakie są najciekawsze elementy z tegorocznych aranżacji kuchni na isaloni. Miłego czytania i oglądania.

Kolor/Materiał

W trendach kuchennych na isaloni królują znowu beże i brązy, to zestawienie było zdecydowanie przeważające w kolorystyce w tym roku. Do tego taupe, delikatne szarości i złamane biele, ale te odcienie zdecydowanie w mniejszości. Zaskoczeniem był intensywny kolor z palety Le Corbusier, który został już jakiś czas temu wprowadzony przez firmę Jung produkującej osprzęt elektryczny i firmę Keim do farb mineralnych. Teraz ta niezwykła paleta pojawiła się na stoisku mebli kuchennych firmy Leicht. Niebieski i ceglany kolor w połączeniu z pomarańczowymi korpusami szuflad wewnętrznych to bardzo świeże spojrzenie na kolor w kuchni. Królowała też czerń, grafit i bardzo ciemne forniry, do tego zestawienie trzeba dodać oczywiście naturalne dęby, poszarzane i postarzane drewno, oraz różne zestawienia laminatów, kamienia, oraz spieków i materiałów ceramicznych.

Na isaloni zaskoczyła mnie bardzo duża ilość kuchni z frontami i blatami laminowanymi, począwszy od materiałów metalizowanych, poprzez materiały imitujące naturalne drewno, beton przez laminaty imitujące kamień. Ciekawe połączenia materiałów w obrębie jednego frontu np. fornirowany front i do tego nakładka w formie uchwytu z cienkiego spieku kwarcowego imitującego kamień, a do tego fronty górnych szafek częściowo fornirowane częściowo ze spieku. Było też dużo rozwiązań powrotu do zastosowani stali szczotkowanej nie tylko na blatach, ale również blaty w połączeniu ze zlewami jako jedne materiał oraz fronty stalowe. Materiałami które jednak królowały niepodzielnie były naturalne kamienie i spieki. Wykonywane były z nich blaty, zlewy, fronty szafek niskich, szafek wysokich, wykończenia półek czy regałów. Te materiały to zdecydowanie hit tegorocznych isaloni.

Forma/Funkcja

Pojawiły się formy frontów frezowanych, zarówno ukośnie jak i w formie pionowych rowków, oraz bardziej rzeźbiarskie elementy z delikatnym efektem 3d np. przy frontach imitujących starą deskę, nierówna powierzchnia miała za zadanie jeszcze podnieść efekt łączenia pojedynczych desek ze sobą. We wszystkich aranżacjach pojawiały się fronty składane i chowane w przestrzeń między szafkami. Ten element to standard w aranżacjach na zachodzie u nas jednak wciąż mało wykorzystywany i przyjmowany raczej sceptycznie jako niepotrzebna fanaberia. W tym roku na isaloni w Mediolanie zdecydowanie żadna firma nie mogła się obejść bez tego systemu, a stracił on też już swój aspekt nowości i stał się must have każdej aranżacji.

Większość kuchni posiadała pogłębione blaty lub dodatkową przestrzeń za blatem po to żeby można było zamontować między szafkami półeczki i dodatkowe schowki na przyprawy. Tym razem to nie szkło czy płytki jako wykończenie ściany między szafkami, a w pełni funkcjonalne miejsce na przechowywanie przypraw czy nawet talerzy. Sporo kuchni miało jako dopełnienie aranżacji wysokie regały na przyprawy i zioła, oraz wbudowane w wyspę donice, czy skrzynki na sztućce i inne dodatki kuchenne.

Kilkukrotnie natrafiłam na brak standardowej płyty indukcyjnej wpuszczonej w blat na rzecz palników montowanych bezpośrednio na blacie z kamienia lub spieku, a kurki znajdowały się z przodu zabudowy jak kiedyś w tradycyjnych wolnostojących kuchenkach. Zdarzył się też przypadki, gdzie pola indukcyjne były wykonane z tego samego materiału co blat i tylko panel sterowania był zlicowany w powierzchni blatu. Mnogość rozwiązań, jeśli chodzi o zastosowanie zlewów i ich form przyprawiała o zawrót głowy, mam wrażenie, że firmy w tym roku prześcigały się w tym kto wdroży bardziej spektakularną formę.

Czy myślicie, że kuchnie w takim wydaniu to przyszłość dla rynku polskiego, czy to jednak nadal pozostaje w strefie marzeń i luksusu? Będę wdzięczna za komentarze 😊

Udostępnij
Zapisz się do Newslettera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *