Energetyczny apartament dla samotnego ojca z synkiem

Dziś w drodze na trening, dotarło do mnie, że prowadzę kilka różnych projektów i w ciągu tygodnia projektuję pomieszczenia do wszystkich tych projektów jednocześnie, mimo, że każdy jest inny, ma innego klienta, inne potrzeby, wytyczne, materiały i rozwiązania. Jak ja to robię, że każdy z tych projektów jest indywidualny, a rozwiązania się nie powtarzają?

Sama zadaje sobie to pytanie i zachodzę w głowę jak to jest możliwe żeby w pracy zawodowej być tak wielozadaniowym i wielowątkowym architektem, co często nie przekłada się na wielozadaniowość w życiu prywatnym. Zaskakujące jest to, że przy takim natłoku tematów udaje mi się zachowywać indywidualny styl każdego z tych projektów. Niezbadane są zakamarki ludzkiego mózgu, a mózgu osoby pracującego twórczo to już w ogóle.
Dziś tak troszkę krócej, ale jak zawsze z wtrąceniem prywatnym, padając już na twarz po wyciskaniu 75 kg na nogi, postanowiłam wrzucić jeszcze niesamowicie energetyczny apartament w Paryżu zaprojektowany przez Glenn Medioni dla samotnego ojca z synkiem. Jaki wicie jestem piewcą minimalizmu i raczej kolory w moich wnętrzach pojawiają się raczej w stonowanej formie, ale ten apartament podbił moje serce. Intensywna żółć, w zetknięciu z prostymi kubistycznymi formami, białymi frontami i naturalnym drewnem prezentuje się naprawdę wyjątkowo. Moją uwagę zwróciły okładziny ścienne w formie drewnianych listew, które występują również na przesuwnych drzwiach do pomieszczeń prywatnych. Pokój synka to połączenie bieli, żółci i niebieskiego, jest bardzo pomysłowy, a ilość schowków rekompensuje jego niewielkie rozmiary. Łazienka minimalistyczna utrzymana w czerni i bieli to zdecydowanie mój styl. Zdjęcia Pascal Otlinghaus.


7 komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

Dziękujemy, mamy
dla Ciebie prezent

W pierwszej kolejności chcielibyśmy potwierdzić,
że wszystko przebiegło poprawnie.
Na Twoim e-mailu powinno znajdować się potwierdzenie.

Jest jednak coś jeszcze. Otóż poniżej zamieściliśmy linka,
który przeniesie Cię bezpośrednio do zamkniętej grupy na Facebook.
Będąc członkiem grupy otrzymasz dostęp
do wielu ciekawych niespodzianek,
o których dowiesz się już bezpośrednio na grupie.

Kliknij proszę w różowy przycisk poniżej i dodaj się do grupy.
LINK do zamkniętej grupy na Facebook
close-link

Dziękujemy, mamy
dla Ciebie prezent

W pierwszej kolejności chcielibyśmy potwierdzić,
że wszystko przebiegło poprawnie.
Na Twoim e-mailu powinno znajdować się potwierdzenie.

Jest jednak coś jeszcze. Otóż poniżej zamieściliśmy linka,
który przeniesie Cię bezpośrednio do zamkniętej grupy na Facebook.
Będąc członkiem grupy otrzymasz dostęp
do wielu ciekawych niespodzianek,
o których dowiesz się już bezpośrednio na grupie.

Kliknij proszę w różowy przycisk poniżej i dodaj się do grupy.
LINK do zamkniętej grupy na Facebook
close-link